Igorniasta
Igorniasta.blog.interia.pl
Księga gości
 
<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

CYTATY

"Porażka nie wchodzi w rachubę"
"Jedz mniej, waż mniej"
"Kalorie nie są w stanie cię uszczęśliwic"
"Jedzmy mniej, aby inni mieli więcej"
"Jeśli zaczniesz jeśc, nie będziesz mogła przestac"
"Jedzenie jest moim wrogiem"
"Nie wolno mi chciec"
"Motywacja kazała mi zacząc, nawyk będzie mnie w tym utwierdzał"
"Przeklinam Cię ciało, mam dośc tej udręki, by ujrzec perfekcję przejdę wszystkie męki"

 
Notki
2007-09-03 Znowu jestem ;)
Na początku chciałabym podziękować Blackness za jej komentarz ;) Dziękuję Ci, niewiele jest osób, które rozumieją ludzi, którzy postępują tak jak ja ;*
Chcę Was też przeprosić, że dawno nie pisałam, ale jakoś nie mogłam się zebrać w sobie.
Ech dzisiaj początek roku szkolnego, nowa szkoła, nowi ludzie, trochę zżera mnie stres. Ale poznałam już dużo ludzi, szczególnie na ognisku integracyjnym ( ale nie będę za bardzo o tym opowiadać, powiem tylko że zagościła u nas policja, ale poza tym, ze nas wszystkich spisali i przeszukali to byli bardzo mili ;D) 
Mam nadzieję, że sobie poradzę bez moich przyjaciółek i jakoś się tam odnajdę.   
Tylko przez to nowe środowisko odczuwam jeszcze większą presję i chyba zwiększę rygor mojej diety i ćwiczeń. Dzisiaj jeszcze nic nie zjadłam ( ale to nie jest zbyt wielki sukces zważywszy na to ze jest dopiero 11.00) Przez ostatnie kilka dni jadłam tylko gotowane warzywa na obiad, a śniadania i kolacji w ogóle nie jadłam ;) Tylko ostatnio zauważyłam, że mam coraz mniej siły na ćwiczenia, albo biegam albo jezdze na rowerku stacjonarnym 40 minut dziennie i na wiecej juz nie mam siły =/ Chyba znowu zacznę brać tussi, bo inaczej na pewno nie schudnę do mojej wycieczki integracyjnej, a to jest teraz jednym z moich celów.
Kocham Was i proszę trzymajcie za mnie kciuki =*
2007-06-30 Szczęście się do mnie uśmiecha....
Wczoraj był cudowny dzień =]  Najpierw byłam z klikoma ludźmi z mojej klasy (niestety juz byłej =/) na Shreku III xD Świetne teksty =] Przed seansem spotkało mnie kilka miłych i niespodziewanych rzeczy, ale nie będę o tym pisać =)  Potem poszliśmy zobaczyć wyniki i choć nie dostałam się do mojej szkoły pierwszego wyboru to i tak jestem zadowolona, bo dostałam do się równie dobrej szkoły, do klasy europejsko - niemieckiej =D A najmilej wspominam to, że chłopak na którym mi baaaaaaaaardzo zależy juz od dawna (zresztą pisałam juz o nim kiedyś =] ) przytulił mnie i mi pogratulował =D ( wiem podniecam się, ale to było miłe =] ) I w ogóle dzień był wspaniały.
A dzisiaj głodówka =] no i oczywiście mnóstwo ćwiczeń: 100 brzuszków, 200 pajacyków, 2 godz. tańca, 25 przysiadów, 30 pompek, 40 min. jazdy na rowerku treningowym i 50 nożyc...
Ledwo żyję, ale jestem szczęsliwa =]
2007-06-27 I'm back
Żyję, żyję ;] Przepraszam Was strasznie, ale ostatnio dużo się działo i w sumie rzadko siedziałam przy kompie...Bal gimnazjalny, wynii testów, walka o oceny na koniec roku, składanie podań do szkół, rozstanie z klasą... =/
To był bardzo stresujący okres, który zajadałam strasznie =/ moze i nie przytyłam tak bardzo, ale i tak czuję się jak słoń. Cieszę się, że pogoda jest okropna, bo przynajmniej nie muszę odsłaniać swojego cielska i mam czas, żeby pożadnie schudnąć. Na szczęście na razie nie ciągnie mnie do tussi, chociaż po tych kliku braniach nie odczułam jej negatywnych skutków, no oprócz trzęsacych się rąk, ale mi to tam nie przeszkadza =P 
Dziękuję Wam bardzo za komentarze, a teraz idę Was odwiedzić =D
2007-05-08 pierwszy raz z ... tussipectem

Dobra, wiem, zaniedbuję tego bloga, ale obiecuję poprawę :D
Ostatnio było źle, nawet bardzo źle, nie mogę przestać jeść... dlatego podjęłam decyzję. Od jutra biorę tussi, mam nadzieję, że będzie, a jak nie to najwyżej kupię sudafed albo herbaton...trudno...
Nigdy nie sądziłam, że zacznę to brać, czytałam tylko kolejne relacje Motylków, ale myślę, że to na razie najlepsze rozwiazanie. Chociaż, żeby zacząć, żeby nie mieć napadów, żeby przetrwać bez słodyczy więcej niż tylko tydzień i żeby wreszcie przestać rzygać. Jestem żałosna na wycieczce miałam byc chudsza przynajmniej o 5 kg, miałam na to 2 tyg, ale po 6 dniach spieprzyłam, a wycieczka juz za 3 dni. No cóż jutro tussi i głodówka. Musi się udać!

2007-04-25 I po testach...

No wreszcie po testach... Zawaliłam trochę dietę na ten czas, żeby móc się skupić na egzaminie, a nie ciągle myśleć o jedzieniu =/ Ale od jutra znowu restrykcyjna dieta. Mam dwa tygodnie do wycieczki klasowej i muszę  jakoś wyglądać :D Jeśli chodzi o testy, to humanistyczny był śmiesznie prosty i wiążę z nim duże nadzieje, a matematyczny... no cóż mogło być gorzej, gdzieś z 30 pkt będę miała... Ale na razie nie bede się tym przejmować, skupie się na odchudzaniu :P

2007-04-10 Cierpienie jest moim przeznaczeniem
I znowu wszystko się posypało...
Przez te święta przytyłam prawie 3 kg
Idę się pociąć =/
Nie chce mi się żyć =(
2007-04-06 Ana zwycięża =]
Noo jest lepiej, wprawdzie dopiero od dwóch dni, ale poprawa jest widoczna. Resztki mojej silnej woli dają o sobie znać. I pomyśleć, że jeszcze dwa dni temu miałam gigantyczny napad, a to wszystko przez to, że chciałam przejść na dietę czekoladową. Zamiast jednej czekolady wpieprzyłam ( bo nie można tego nazwać zjedzeniem) jeszcze rogala z czekoladą, 3 batony, paczkę familijnych, dwa naleśniki z serem i to wszystko popiłam colą, a potem oczywiście modlitwa nad muszlą klozetową, żeby nie wyrzygała sobie resztek mózgu =/
Ale na szczęście już jest lepiej, czuję, ze potrafię nie jeść i ćwiczyć do nieprzytomności. Moją najbliższą motywacją jest bal gimnazjalny, jak niedawno przymierzałam sukienki to się przeraziłam, w najładniejsze się nie mieściłam, a w tych brzydszych wyglądałam jak słoń. OHYDA! MUszę sie wziąc za siebie!
Trzymajcie za mnie kciuki, ja za Was też trzymam =*
2007-03-08 Zabij mnie nim ona to zrobi...
Nienawidzę tego dnia!!! Niech on już się skończy ;/ Załamałam się.. Czemu on mi to zrobił?? Przytulił ją i spojrzał się na mnie... Nie wiem już co mam myślec już na nic nie mam siły. Dzisiaj próbowałam zatopic smutki w jedzeniu, ale to nie działa na dłuższą metę ;/ Muszę mu pokazac jak wiele traci, będę coraz lepsza, będę się uczyc i wyglądac lepiej niż ona... Czasami tak bardzo siebie nienawidzę...
2007-02-14 Walentynki ;/

Dobra, dawno nie pisałam, więc pomyślałam, że dzisiaj jest swego rodzaju okazja, bo Walentynki =P Dostałam aż 3 słownie trzy walentynki =P A co najśmieszniejsze wszystkie 3 były od dziewczyn <buahahaha> no tak, ale czego ja się spodziewałam =(
Kocham GO, ale on o tym nie wie, a jak bym mu wysłała walentynkę, to by się zorientował, przecież chodzimy do tej samej klasy... Z tego powodu miałam ochotę nażrec się za wszystkie czasy, myślałam nawet o słoiku nutelli na osłodę, ale na szczęście nie miałam za co jej kupic... eh =/  Jeszcze 4 godziny i ten dzień się skończy !!!!!!!!

2007-01-27 A ja będę ideałem...
"bo nie ma we mnie nic
i nic nie jestem wart
a czerwień mojej krwi
to tylko jakiś żart
i zapominać chcę
tak często jak się da
że nie ma we mnie nic,
i nic nie jestem wart..."

Myslovitz 

Echhhh, wszystko się sypie. Najchętniej zapadłabym w sen zimowy i obudziła się w lepszym świecie...


Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
3499
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
72
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
5
Zobacz serwisy INTERIA.PL